Sekcje wspinaczkowe

BARTEK ŚWISTOWSKI

Na wspinanie trafiłem na p10469221_10202899058306100_4986098774264135357_noczątku liceum. Jak już raz trafiłem na ścianę wspinaczkową w Olkuszu, to przychodziłem praktycznie za każdym razem, kiedy była otwarta. Jako, że były to tylko wtorki i czwartki, szybko zapragnąłem więcej. I tak kolejno odkrywałem wspinanie sportowe, bouldering, wspinanie tradycyjne, wielowyciągowe, i w końcu górskie, a to wszystko w wielu rejonach wspinaczkowych całej Europy. Każdy kontakt ze wspinaniem coraz bardziej wkręcał mnie w tą pasję, której zacząłem poświęcać większość wolnego czasu i podporządkowywać sposób życia. W pewnym momencie zorientowałem się, że ogromną radość daje nie tylko podnoszenie własnego poziomu, ale również przyczynianie się do postępów innych. I oczywiście zarażanie klimatem, jaki można poczuć we wspinaniu, bo nic nie daje tak silnej motywacji z zewnątrz, jak zdrowo rywalizująca i zgrana ekipa. Z resztą sami sprawdźcie – przekonacie się jak bardzo wspinanie jest dla was.