Sekcje wspinaczkowe

PRZEMYSŁAW KOLESZKA

_l5b0914-xl1Najtrudniej pisze się o sobie. Motywowanie innych przychodzi mi z łatwością, z sobą jest mi już dużo trudniej :)  Moja przygoda ze wspinaczką zaczęła się już ładnych parę lat temu od kupienia najtańszych dresów i trampek (WIELKIE FO-PA, gdyż trampki a buty wspinaczkowe to tak jak by porównywać mrówkę z słoniem , zresztą sami się przekonanie albo już się przekonaliście.) No i wylądowałem na sztucznej ścianie super wreszcie się wyżyłem coś zrobiłem, przestałem myśleć o życiu i takich tam pier… łach, skupiony byłem tylko na tym punkcie gdzieś tam wyżej lub niżej zwanym TOPEM :) No i poszło… przeleciałem (zaliczyłem itp. zawał to jak zwał) wielu trenerów od których uczyłem się zawsze czegoś nowego innego, to piętka, plecki, biodra do ściany itp. i tak oto wykreowali mnie czyli człowieka które podczas treningu przesuwał swoje granice fizyczne, umysłowe i emocjonalne. Emocjonalne …hmmm dla wszystkich wspinanie jest czymś innym dla mnie to po prostu czyste emocje (te pozytywne jak i negatywne) siłę wytrzymałość zbudujesz, głowę przyzwyczaisz do różnych nietypowych sytuacji, ale emocje, wolny umysł, skupienie, adrenalina, wkur…nie które dostarcza mi wspinaczka potrafią zrozumieć Ci którzy byli ze mną w skałkach i słyszeli magiczny okrzyk :) (pozdro Jawor krzyknij sobie hehehe). Jestem osoba aktywną więc wspinanie to nie wszystko, jest i akido które po paru latach trenowania uważam za świetne uzupełnienie treningu wspinaczkowego. Teraz to na tyle do zobaczenia na treningach a wtedy pewnie dowiecie się czegoś więcej o mnie a ja o Was czyli przyszłych anakondach skalnych :)